Dobra. Wróciłem, minęły już 3…

Dobra. Wróciłem, minęły już 3 tygodnie, zrobiłem sam sobie kwarantannę, jestem zdrowy i żyję. To mogę chyba napisać, że było warto (。◕‿‿◕。) Spełniłem swoje marzenie i obejrzałem na żywo Arsenal. Znajomi narzekali niemiłosiernie, bo to było bardzo słabe i wymęczone 1-0, ale ja płakałem ze szczęścia, taką tęczą. A przy okazji poszliśmy też na Chelsea z WHU, no nie był to najgorszy mecz :P Piękny Giroud i cudowny Alonso nie zawiedli. #chwalesie #premierleague #arsenal #chelsea #everton #westham #pilkanozna Czytaj dalej...

Hahaha! Polscy bukmacherzy…

Hahaha! Polscy bukmacherzy kilka lat temu wylobbowowaly sobie sytuacje w ktorej nie ma zagranicznych firm na rynku. Zagraniczne firmy ktore oferowaly 10x lepsza oferte nie mogly zdobyc licencji. Praktycznie zrobily sobie monopol na rynku oferujac gownooferte z podatkiem sprawiajac ze NIE DA SIE WYGRAC W DLUGIM TERMINIE. Polskie buki dzisiaj: #bukmacherka #pilkanozna #mecz #polska #koronawirus Czytaj dalej...

Beckham w ostatniej minucie…

Beckham w ostatniej minucie doliczonego czasu gry strzela z wolnego i zapewnia Anglii awans do mistrzostw świata w 2002. (gdyby nie to, graliby w barażach, ale kiedyś to kuurła przynajmniej w ogóle grali). #united – Beckham i Old Trafford, gdybyś miał pytać. #pilkanozna #retrogol Czytaj dalej...

No to z braku perspektyw na…

No to z braku perspektyw na jazdy powspominajmy sobie jeszcze trochę żużla. Ostatnio była Bydgoszcz więc zostajemy w moim rodzimym regionie, nawet przenosimy się do mojego rodzinnego miasta. Zapraszam do Torunia, do roku 2003. Dokładnie do piątej kolejki rundy zasadniczej kiedy do ogłoszonego Dream Teamem Apatora przyjechał coraz śmielej poczynający sobie Włókniarz Częstochowa. A dlaczego wybrałem ten mecz? Nie tylko dlatego, że 17 lat temu był to hit kolejki, ale o tym na koniec. Dlaczego w ogóle nazwałem drużynę toruńską Dream Teamem? No cóż, w Grodzie Kopernika balonik zaczął być pompowany jeszcze przed sezonem. Do Będących w składzie aktualnego IMŚ, Rickardssona, Jagusia, Bajerskiego dołączyli Sawina (tworząc z Bajerskim żółto-niebieski team Real – od nazwy sponsora), aktualny wicemistrz globu Crump, oraz Protasiewicz. Do tego młody Miedziński i Marcin Jaguś jako juniorzy. Mając taki skład podopieczni Jana Ząbika mieli tylko jeden cel na ten sezon, przynajmniej w oczach kibiców. A zwłaszcza na ten mecz. Wszyscy liczą aż w końcu cały skład odpali (Rickardsson coś bladł jadąc w jednej drużynie z Crumpem, podobnie PePe notował słabsze występy). Niedawna porażka we Wrocławiu na pewno motywuje do tego aby odkuć się na swoim, i juz ona spowodowała, że na nadmuchanym baloniku zaczęły pojawiać się rozstępy i lepiej było powoli zatykać uszy. No to teraz troszeczkę o Częstochowie. Któż to taki przyjeżdżał mierzyć się z krajową i światową czołówką na obiekcie im. M. Rose przy Broniewskiego? Top Secret Włókoniarz Częstochowa desygnował (a jakżeby inaczej) Holtę, Walaska, Ułamka, Jonssona, Sullivana oraz Pietraszkę i Czerwińskiego na pozycjach juniorskich. Skład na tamte czasy równie imponujący. Jonsson świeżo po wypadku, nie całkiem chyba jeszcze pozbierany, o czym mogło świadczyć to, że do składu wskoczył w ostatniej chwili zastępując Przemysława Dądelę, Sullivan mający spore kłopoty sprzętowe w tym sezonie, ale za to rozkręcający się Walasek i obiecujące punkty młodego Czerwińskiego pozwalały myśleć o wywiezieniu dwóch punktów z Torunia, zwłaszcza po udanych meczach w Bydgoszczy i Pile. Nastroje przed meczem były takie, że kibice toruńscy byli pewni zwycięstwa, a częstochowscy nieśmiało liczyli na utarcie nosa rywalom. Mecz przypadł na dość upalny dzień po deszczowej sobocie. Pierwsze trzy biegi zwiastowały masakrę gości spod Jasnej Góry. Tylko Sullivan był w stanie zdobyć punkty na gospodarzach i dało to wynik 13:5. Następne cztery biegi i regeneracja Lwów. Sullivan w tym czasie pojawił się już trzy razy na torze (raz jako taktyczna) i po 7 biegach zniwelowano rozmiary porażki do wyniku 23:19. Dochodzimy do biegu ósmego który spowodował, że akurat ten mecz wybrałem na wspominki. Pod taśmą stanęli: Ułamek i Jonsson z Włókniarza, oraz Protasiewicz (za Bajerskiego) i Sawina z Apatora Czytaj dalej...

23.03.2020 Dzień dobry….

23.03.2020 Dzień dobry. Przypominam, że za pół godziny liga australijska ( ͡° ͜ʖ ͡°) Skoro nie można liczyć na poniedziałki z Ekstraklasą, to może chociaż Jets i Melbourne coś nam przygotują… A-LEAGUE 09:30 Newcastle Jets – Melbourne City FC (Eleven 1, 4) ///ARCHIWUM/// 16:00 Eintracht – Fortuna /19.10.2018/ (Eleven 1) pokaż spoiler 7:1 18:00 FC Barcelona – Real Madryt /06.05.2018/ (Eleven 1) pokaż spoiler 2:2 22:00 GP Fracji 2019 (Eleven 1) MAGAZYNY 20:00 Dobry wieczór sport (Canal+ Sport, Canal+ Sport 3) 20:00 Eleven call live (Eleven 1) – także na facebooku 21:00 Eleven F1 (Eleven 1) 22:00 Dawno temu w C+: Liga+ (Canal+ Sport, Canal+ Sport 3) #dzienmeczowy #mecz #pilkanozna Czytaj dalej...

Od poniedziałku 23 marca…

Od poniedziałku 23 marca codziennie o godz. 16:00 na antenie nSport+ będzie można oglądać żużlowe szlagiery Ekstraligi sprzed lat. Szef żużla w Canal+, Marcin Majewski oficjalnie ogłosił tę informację na twitterze. Dla tych, którzy popołudniami nie będą mogli zasiąść przed telewizorami, będą powtórki o godz. 21:00. #zuzel Czytaj dalej...