Dobra to z perspektywy osoby,…

Dobra to z perspektywy osoby, która nie potrafi grać w #koszykowka i całe życie tylko jarałem się piłką nożną, to muszę przyznać, że czuję magic Jordana, całej otoczki NBA, jestem rocznik 95 więc nie miałem szans widzieć to podczas akcji w tv oraz doświadczyć tego kultu, próbowałem wiele razy w szkole grać w kosza, ale przy moich 183 cm, a kolegów 190-200 cm to jak im łatwo rzuca się i gdy z dwutaktu dostałem 1, to zacząłem bardzo nie lubić ten sport, po obejrzeniu 6 odcinków, mam ochotę przeczytać Życie MJ, kupić piłkę do kosza i zacząć trenować. Dzięki #netflix kawał dobrej roboty, poziom #hbogo
#nba

Dziękuję Ci Netflixie za ten…

Dziękuję Ci Netflixie za ten serial. Dzięki niemu wróciły dziecięce wspomnienia: mecze NBA w TVP2 („hej, hej tu NBA” Szaranowicza) i TVN (słynne finały z Utah Hazz), magazyn „za trzy”, który prowadził młody Obuchowicz, pierwsza piłka Spaldinga, czasopismo Magic Basketball.
Cały mój pokój obklejony był plakatami z gwiazdami NBA: Paytonem, Pippenem, Barkleyem, Shaq’iem no i oczywiście dwa największe plakaty MJ. Kosmiczny mecz widziałem chyba ze 30 razy i zawsze płacze przy scenie jak Michael ląduje na boisku baseballowym. Płakałem gdy MJ kończył karierę, byłem zalamany. Mimo, że później porzucilem grę w kosza i zainteresowanie nim na rzecz piłki nożnej, to jakaś cząstka tego pozostała we mnie. Znów siadam przed TV jak ten gówniak i podziwiam te piękne zagrania. Fajnie cofnąć się do tamtych chwil, to było piękne moc to przeżywać.
#netflix #ostatnitaniec #thelastdance #koszykowka #nba